środa, 25 lutego 2015

Anielska Para - Podziękowanie dla mamy

Witajcie :), dzisiaj przedstawiam Anielską parę. Anioły powstały jako podziękowanie dla mamy za trud jaki włożyła w wychowanie swej córki. Mam nadzieję, ze prezent spodobał się mamie :).










A ja jeszcze raz składam życzenia samych pięknych i słonecznych dni dla Młodej Pary :)


I dziś będzie nieco dłużej pewnie dlatego, że jestem zmęczona, tak bardzo, że muszę złapać oddech. Cóż moje Anioły, które czekają na ostatnie dopieszczenie muszą chwilkę poczekać. Ja zaś podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami z ostatnich tygodni.
Jestem z zasady ogromną domatorką i dużo siedzę w domu, a ostatnio niestety co rusz muszę z niego wychodzić, co niestety odbija się także na mojej pracy, Anioły wolniej do mnie przylatują, nie żeby się nie dobijały, po prostu ja nie nadążamy z ich przyjmowaniem. Niestety sporo z nich odlatuje, gdyż nawet nie udaje mi się ich uchwycić w szkicach. No ale wracając do moich wyjść z domu i co za tym idzie do moich kontaktów z innym ludźmi. Zauważyłam, że coraz mniej jest człowieka w człowieku, to smutne. Tego człowieka wypiera system. Ludzie przestają myśleć samodzielnie, a w systemie nie ma podpowiedzi co zrobić w jakimś tam przypadku ...

Historia pierwsza - dotyczy właśnie Anielskiej pary, jak nigdy dotąd zawaliłam, źle napisałam kod w adresie. Anioły zaginęły, miałam w ogóle dosyć zakręcony dzień, próbowałam rozmawiać z moją córką młodszą, nie pamiętam już z kim przez telefon i adresowałam paczkę :). Anioły miały dotrzeć na sobotę, ja paczkę wysłałam jak zwykle priorytetem we wtorek, więc luzik, powinny dolecieć, a tu w czwartek dramat, bo Aniołów nie było. Utknęły pomiędzy dwoma miastami zupełnie nie w tym miejscu gdzie powinny i były odsyłane, bo takiego adresu tam nie było. Patrzyłam z rozpaczą na internetową stronę monitorowania paczek i nie wiedziałam co mam robić. Za telefonowałam na początku do miasta, skąd już niestety odesłano paczkę do jakby głównej rozdzielni paczek w tym rejonie, tam pani powiedziała żebym dzwoniła tam gdzie ją odesłano, ale w tamtym mieście nikt nie odbierał telefonów - 5 różnych numerów znalazłam.
Zadzwoniłam na główną pocztę w Polsce, gdzie można składać reklamacje z prośbą o pomoc i tam młoda kobieta - produkt nowego systemu ( rozmowa oczywiście była nagrywana ), po informowała mnie, że nic się nie da zrobić, paczka tak będzie krążyć, aż ja złożę u siebie na poczcie żądanie zmiany adresu. Ręce mi opadły, było już po 19 w czwartek, u mnie o tej godzinie nie działają żadne urzędy pocztowe, a więc do piątku do 9 rano nic nie mogę zrobić. Ta pani powtarzała jak nakręcona "nic się nie da zrobić".
Mój ostatni telefon był do urzędu którego kod napisałam przez pomyłkę, miałam doła i wiedziałam, że tylko Boża Opatrzność i Anioły mi mogą pomóc. Tam zaś odebrał mój telefon pan, który nawet nie pozwolił mi do końca powiedzieć po co dzwonię, tylko rzekł mi " A TAK, BYŁA TU TAKA PACZKA, POPRAWILIŚMY KOD I ODESŁALIŚMY TAM GDZIE TRZEBA " :) i tym się różni człowiek pracujący w systemie od człowieka który myśli i używa rozumu.
Jakbym stała obok niego to bym go wycałowała. 
Anioły dotarły na czas :). Szkoda tylko że Panna Młoda się denerwowała przeze mnie.

Drugą historię opiszę innym razem, bo dziś byłby bardzo długi post :), ale też pomagali mi moi Aniołowie, bo nic bym nie załatwiła.

Miłego dnia wszystkim życzę i dużo uśmiechniętych i życzliwych ludzi dookoła :)