sobota, 16 marca 2013

Wyniki

Pisząc i tnąc kawałki karteczek, zaginając ..., oj mamuś, nie spodziewałam się, że aż tyle Was będzie, dziękuję, dziękuję, dziękuję, aż żal, że tylko jedno pudełko mam do rozdania, ale będzie niespodziewajka dla drugiej wylosowanej :))).

Losowania dokonała jak zwykle Mała Bu, to jak jakieś pretensje to do niej :))).
A więc - ostatni będą pierwszymi :) - Myszelko pudełko z misiem i lalą powędruje do Ciebie i mam nadzieję, że kiedy weźmiesz je w ręce nie rozczarujesz się :). Proszę o adres.

I nagroda niespodzianka, bo jeszcze sama nie wiem co wysłać pojedzie do Foggi, proszę o kontakt.
Dziś nie ma Aniołów, zdjęć, nic ... , ale nie chciałam już przeciągać waszego oczekiwania w nieskończoność, bo wiem jak sama z niecierpliwością wyczekuję na wyniki zabaw, w których biorę udział. :))).

U mnie słońce świeci jak szalone od rana, mam nadzieję, ze to już tym razem początek wiosennych dni, bo jak nie to idę spać, jak niedźwiedź i nie wstanę, aż do wiosny.

Miłego weekendu :))).

czwartek, 14 marca 2013

poniedziałek, 11 marca 2013




... dawno, dawno temu ... , pewna czarodziejka, nie tylko śliczna, ale także mądra i dobra  :))), 
zaprosiła różne niewiasty, i te młode i stare do zabawy ...


Uwielbiam baśnie :))), czytuje je do dziś namiętnie, a nie tylko dlatego, że mam małe dziecko. Kocham zaczarowane światy pełne smoków, porwanych księżniczek, zaklętych rycerzy, pracowitych i pięknych sierotek, ciemnych borów, w których czają się śmierdzące trolle ... :))).

Tak, ja wprosiłam się do tej zabawy, kiedy przeczytałam tego posta u Maryś nie potrafiłam się oprzeć, żeby nie wtrącić swoich trzech groszy, bo ja kocham książki, uwielbiam, są ze mną od zawsze.
Moja mama mówi, ze to była moja najlepsza zabawka od wczesnego dzieciństwa.
Kocham i nie rozstaję się z baśniami, "Anią z Zielonego Wzgórza ", a z czasem doszedł do tej kolekcji "Mały Książę" i jeszcze później "Kubuś Puchatek". Tak jestem wciąż naiwnym dzieckiem, żyję z daleka od świata jak mówi moja starsza córka i na dodatek we własnym świecie i dobrze mi z tym, chociaż kiedyś ktoś przed wielu, wielu laty powiedział do mnie, że jestem bardzo, bardzo naiwna i dam sobie rady w świecie ... hmmm ... mam swój świat, zawsze jest jakieś wyjście :).

O jakiej porze czytasz najchętniej ?
O każdej, kiedy dorwę jakąś ciekawą książkę, która mnie wciągnie, brak mi rozsądku, żeby dostarczać ją sobie w sposób po porcjowany :))), ja muszę wiedzieć jak się skończy, a tak w ogóle to ja nie mam czasu na czytanie ;).
Na hamaku w niedzielę, kiedy słonko leniwie grzeje :).

Gdzie czytasz ?
Wszędzie, przy jedzeniu, gotowaniu, sprzątaniu ..., no przy rzeźbieniu i malowaniu się nie da, więc ... to są te momenty kiedy muszę do tego podejść z rozsądkiem. Jeżeli mam pracę na czas, to odkładam książkę :(.
Nie pytajcie jak łączę tą namiętność do czytania z obowiązkami żony i matki ... , no jakoś łączę.
Ostatnio usłyszałam, kiedy moja starsza czegoś się tam ode mnie domagała ( nie mam pojęcia czego ), 
- Daj spokój mamie, szybciej skończy, szybciej do nas wróci. 

W jakiej pozycji najchętniej czytasz ?
No a w jakiej się czyta książki, kiedy obiera się ziemniaki, odkurza, czy macha łychą przy obiedzie ... ;).
No oczywiście leniwie leżąc na hamaku w ciepłym słonku, a mam hamak dwuosobowy, więc bardzo często tulając się nawzajem czytujemy sobie bajki z Małą Bu. Jest wtedy bosko.

Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz ?
Hmmm ... , to się zmienia wraz z wiekiem, ale teraz ostatnio to baśnie, "Ania... ", " Kubuś Puchatek " i kryminały, ale nie wszystkie i jak leci, ale czytuję też biografie, zwłaszcza artystów, lubię książki podróżnicze te dokumentalne i reportaże, czytam te książki, które mi się spodobają i mnie wciągną.
Łatwiej mi napisać, jakich książek nie czytam, oczywiście nie będę tu pisała o takich, których no nie czytam, bo są beznadziejne, ale nie czytam książek trudnych o bólu, cierpieniu, chorobie, no staram się nie czytać, z wiekiem spadła we mnie odporność na taką tematykę, wokół mnie jest tyle bólu i trudnych spraw ...

Jaką książkę ostatnio kupiłeś/dostałeś ?
Wszystkie to kryminały, między innymi M.Krajewskiego i K. Reichs. Ja zaś kupiłam Suworowa i kilka innych dokumentalno-wojennych książek. I słów kilka, mój mąż nie czytuje powieści, ten etap ma już za sobą, ale jest pasjonatem właśnie dokumentalnych książek, historii które na prawdę się wydarzyły i najlepiej by było, żeby opisał je ktoś kto je przeżył. Ale to nie o nim jest ten post.
Aaa .. i kupiłam jeszcze Misia Fantazy i kilka innych takich.
Nie ma miesiąca, żeby do naszego domu nie zawitała jakaś nowa książka.

Co czytałeś ostatnio ?
Po za całą górą bajek i baśni M. Krajewskiego " Rzeki Hadesu " i " Anię z Zielonego Wzgórza " - fragmenty :).

Co czytasz obecnie ?
A coś tam mam, ale jakoś mnie nie wciągnęło, to chyba jakaś pomyłka była.

Używasz zakładek, czy zaginasz rogi ?
Ani to, ani to, przecież nie odkładam książki, jeżeli mi się podoba, a jeżeli nie ... no cóż, to nie ma znaczenia, gdzie skończyłam ...

E-book, czy audiobook ?
Dawniej powiedziałabym, ze tylko książka, bo nie ma nic piękniejszego niż drukowane słowo, cielesny kontakt z papierem ;), zapach druku, ale ... kiedy byłam w ciąży z Dobrusią musiałam spędzić ponad dwa miesiące w szpitalu w Warszawie. Wiedziałam o tym od samego początku, ze jeżeli ciąża będzie przebiegała prawidłowo, to pójdę leżeć tylko od 29 tygodnia, więc od początku przygotowywałam się do tego, chodziłam po księgarniach, skupowałam książki i nagle do mnie dotarło, o matko, powinnam wziąć ze sobą także szafkę na książki ;).
Mój mąż przyjeżdżał do mnie w niedzielę, raz na tydzień, to za rzadko, ja czytałam książki znacznie szybciej, zwłaszcza, ze nic innego nie miałam do roboty i właśnie wtedy odkryłam, ze mogę je czytać w komputerze, miałam ze sobą laptopa i internet, kiedy kończyłam książkę, pisałam do męża ponaglający @, a on przesyłał mi następną i następną i następną :))). 
Tak, są takie chwile, kiedy nie ma innego wyjścia ...

Jaka jest twoja ulubiona książka z dzieciństwa ?
Kto czytał uważnie to wie ;), " Anię..." dostałam jak miałam 8 lat, ale czytał dziesiątki razy
- " Tajemniczy ogród " Frances Hodgson Burnett
- " Małą księżniczkę " Frances Hodgson Burnett
-  I baśnie, ubiłam i lubię polskie Baśnie.
Nie pamiętam, to bardzo trudno tak zebrać wszystkie książki teraz, a jeszcze " Ania, czy Mania " Ericha Kastnera, pewnie co chwilkę mogłabym sobie coś przypomnieć, " Pollyanna" ;))), i tak ten post mógłby się nie kończyć. 

Którą z postaci literackich cenisz najbardziej ?
Powinnam napisać Anię, ale to infantylne, już mam za sobą czas kiedy chciałam mieć rude warkocze i piegi, teraz bardziej szukam ideałów wśród realnych postaci, ale to byłoby nie na temat i nie dojrzałam jeszcze do takich wynurzeń :).

Które książki pozostawiły na tobie wrażenie i chcesz do nich wracać ?
A tu nie napiszę wam o moich powieściach, do których wracam,bo jest ich mnóstwo, napiszę o książkach których nie czytam od deski do deski, a tylko poczytuję, jak mam taką potrzebę.
Kocham " Jesień Średniowiecza " J. HuizingaDelektuję się tą książką.
Poczytuję też " Malarstwo Białego Człowieka " W. Łysiaka, ja w ogóle lubię książki Łysiaka, ale nie potrafię ich czytać jednym tchem i od dechy do dechy, bo mnie ten facet po prostu ... denerwuje. 
Ale pisze bardzo ciekawie i pięknym językiem.


Nie wiem, ten post mógłby się nie kończyć, to co napisałam to tylko wierzchołek mojej góry książkowej, jest tyle książek, ze jak napiszę o jednej to zaraz wydaje mi się, że powinnam też o innej, bo ją też lubię.
Lubię A. Christie i wcale nie dlatego, że pisze kryminały, ale za język jakim pisze, za sposób w jaki buduje fabułę, napięcie, M. Krajewskiego za niesamowite opisy Wrocławia, Lwowa, potraw którymi delektowali się bohaterowie.
J. Austin za ... no po prostu kocham jej książki, od razu przypomina mi się scena z " Masz wiadomość " ;))).
I tak mogłabym pisać i pisać, na szczęście dziecko chce śniadanko :).

Zapraszam wszystkie chętne dziewczyny i chłopaków też, aby podzielili się z nami swoją pasją czytania.

A teraz z innej beczki. 


To też moja pasja, ale na pisanie o fotografii przyjdzie jeszcze czas :))).

A teraz na koniec anegdotka w krótkich gatkach ;).
No cóż, muszę się przyznać, czasami straszę moją córcię babokiem, kiedy już zawiodą inne pomoce dydaktyczno-wychowawcze.
I wczoraj w kościele, ksiądz okadzał Biblię przed czytaniem Ewangelii, a moje dzieciątko - A co to ? - pytanie było skierowane do tatusia, który trzymał swą pociechę na rękach.
A tatko odpowiedział - A to ksiądz odgania baboki - Bu spojrzała na mnie i z błyskiem w oku - Mama , widzisz, ksiądz robi dymek i nie ma babotóf, ha...
Historia miała ciąg dalszy, Bu już nie boi się baboków, przecież dymek je odgania i dziś nic z straszenia nie wyszło ;))).
Idę robić Bu śniadanko.
Miłego dnia życzę i dziękuję wszystkim cierpliwym, którzy dotarli do końca tego postu :))).