środa, 25 stycznia 2012

i znow zrobiło sie anielsko i troche misiowo

Na początek długo przez niektórych oczekiwany Anioł Podhalański, nie wychodziło mi zdjęcie tego Anioła i chociaż nadal nie jestem zadowolona, to niech tam, oto on Anioł w kwiecistej kiecce, białym fartuchu i czerwonych koralach :)). Niestety zdjęcie nie pokazuje jakiego ma fajnego plecionego warkocza. 



A teraz Anioł na złamane serce, z przetartymi złotem skrzydłami.




Anioł różowy w krzywo zapiętym sweterku uśmiechnięty, od ucha do ucha.



A na koniec walentynkowy Miś  :)).



wtorek, 24 stycznia 2012

Pizza


Muszę się pochwalić, mam piekarnik, hurrraaaa.... nareszcie. Po pół roku życia z dala od wypieków mam piekarnik, na razie go oswajam.
Dziś upiekłam pizze.