piątek, 7 grudnia 2012

do północy jeszcze można zapisać się na candy :)))

Ponieważ jest Was drogie moje dużo, mój mąż stwierdził, ze wypadałoby dać nagrodę pocieszenia.
Będą więc dwa losy.
A to nagroda... mam nadzieję ze się spodoba, to moja pierwsza taka bombka.
W przyszłym roku się poprawię.


11 komentarzy:

  1. O matulu, jaka cudna bombka:)
    Jagodo, ja się nie ustawiłam bo liczę, że i tak wejdę w posiadanie Twojej pracy;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bombka jest sliczniutka :)
    Nieskromnie tez ustawiam sie w kolejke :)
    Pozdrawiam, Renia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna bombka...
    Śliczności :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ojejku jak ty to zrobiłaś????? przecudna jest;))))

    OdpowiedzUsuń
  5. no rewelacja:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie małe cudo !!! Jestem zauroczona ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ ty masz zdolne łapki ! Cudeńko !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczności, z miłą chęcią się zapisuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. bombka bombowa... A ja mam mały pomysł, bo marzą mi się dwie bombki w których aniołki będą grały na instrumentach Jezuskowi chwałę...
    A na górze zamiast czerwonej, niebieska kokardka by była...
    Co sądzi o tym autorka bloga?

    OdpowiedzUsuń