poniedziałek, 15 października 2012

Kto chce kotka ;)

Zostałam mamą 5 malutkich kotków. Mają 3 tygodnie. W zeszłym tygodniu kotka je porzuciła, kiedy miały niecałe trzy tygodnie. Jest ciężko, na szczęście maluchy coraz lepiej jedzą, ale zauważyłam u nich objawy choroby sierocej, no może nie u wszystkich, ale u dwóch na pewno.


Straszna bida



A tu prawie wszystkie, brakuje Grubego, ale on chadza własnymi ścieżkami.

12 komentarzy:

  1. Siczne sa, gdybym byla blizej to moze skusilabym sie na jednego...na pewno znajdziesz dla nich dobre domki, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie bidulki:( Ten malutki przy filiżance taki słodki....

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj bidulki, ale ty im musisz szybko coś z oczami zrobić, bo strasznie zaropiałe mają , musisz im teraz za mameę przemywać kilka razy dziennie. u mnie kotka jest a i tak myję im sama.Mam nadzieje,ze kogoś znajdziesz, ja dla swoich 2 też jeszcze szukam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię widzieć :))). No właśnie masz rację,muszę zacząć przecierać im oczy,jestem tak zajęta napełnianiem ich brzuszków mlekiem i masowaniem, że zapomniałam, ze mama im przecież myje oczka. Ale solą fizjologiczną ? Czy może mogłaby być to tama morska woda ?
      Mam problem, bo mimo mojego masowania po brzuszkach, one wciąż nie robią kupki, od czwartku. I chyba dziś czeka mnie druga wizyta u weterynarza. Miłego dnia. Pozdrawiam :)))).

      Usuń
  4. Jakie słodziaki!!! Co za matka z tej kotki? ja niestety nie mogę wziąć, ale bardzo bym chciała. Pozwodzenia w wychowywaniu!;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze nie możecie wziąć, ja tylko tak napisałam, ale dziękuję Wam za tak dobre serca. :)))

      Usuń
  5. Cudowne kocięta, Jagódko. Ale pracy przy nich co niemiara. Ja w wakacje sama poszukiwałam drugiej koteczki, no ale już mamy:) Życzę szybkiego znalezienia nowych domków.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem co czujesz :) Ja od wczoraj jestem posiadaczką czterech ;) Dokarmiałam mamusię i wczoraj zawitała z trójką małych kociaków. Są już troszkę większe od Twoich, ale bardzo płochliwe. Też nie wiem co dalej.
    PS. Dzieci zachwycone ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje nie są płochliwe, ale takie niezdarki, gramolą mi się na kapcie, kolana...., one bardzo, bardzo potrzebują mamy, dygoczą, a ja nie umiem ich rozgrzać, próbowałam podesłać im tatę - psa - ale to niestety pies, nie suka więc na wąchaniu się skończyło, ale i tak psisko wykazało większe zainteresowanie niż matka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Serce się buntuje,patrząc na odrzucone takie maleństwa.Dopiero co pomagałam koleżance szukać domków dla troszkę większych. Udało się,czego i Tobie życzę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajne tygrysy! ja mam 2 psy mi i starczy ale mam nadzieję, że znajdzie się kotś kto otoczy je miłością i da dom

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodkie maleństwa, niestety nie mam warunków i zadko bywam w domu, mam nadzieję, że znajdą swój dom

    OdpowiedzUsuń