wtorek, 5 czerwca 2012

...

Zrobiłam Anioła dla Kamili i czekam, aż wyschnie.
A tu u Kingi z Piecuchowa zobaczyłam śliczne witrynki, a ja już od jakiegoś dłuższego czasu marzę o miniaturkach z modeliny, ale niestety miałam problem z oprawą. Nie wiedziałam, jak to podać. Kilka postów do tyłu pokazałam swoje stare figurki modelinowe, ale one są takie zawieszone, nie wiadomo jak je pokazać. Myślałam o jakichś szklanych kloszach, czy drewnianych półkach, ale nie pomyślałam, że są takie witrynki, więc jak tylko zobaczyłam je u Kingi to od razu kupiłam. Całą niedzielę robiłam szkice i wymyślałam co w nich zrobię, no a one okazało się są nieziemsko małe. I nic z tego. Zamiast chłopca i dziewczynki na ławce, zajadających się czereśniami z wiklinowego kosza powstał misio :(. I cały czas walczyłam z wielkością misia. Zmniejszałam go i zmniejszałam. Żeby te witrynki były szersze chociaż o jeden centymetr , albo dwa ...
Zdjęcia też mi nie wyszły. Słowem totalna klapa.




Ramka jeszcze nie pomalowana, więc jak już pomaluję i powieszę na ścianie u córci to wam jeszcze raz pokażę. U mnie Malizna jak zobaczyła, że robię misia od razu krzyknęła "mum", no chyba że ponieważ pochodzi od moje powinnam napisać "móm" ;)).

14 komentarzy:

  1. i tak bardzo ładny, troszkę mu ciasno ale super ma zabawkę i wisienki, slodki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak jest tak uroczo wciśnięty, że aż się nie mieści - to wygląda naprawdę uroczo i widać, że NAJEDZONY, no to pełnia szczęścia :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie wciśnięty, miało być inaczej. Zostały mi dwie witrynki i opadły mi ręce. Nie wiem co zrobić, ten miał czytać książkę i opychać się czereśniami i miała tam być jeszcze półeczka i na nic nie ma miejsca. Ale mam jeszcze większą ochotę zrobić coś podobnego tylko skąd wziąć ciut większą skrzyneczkę. A Maryś dzięki za pomoc, już mam, zakupiłam te ozdoby z drewna i mam nadzieję, że niedługo pokażę wam moją nową starą ławę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybyś nie opisała tych problemów nie przyszło by mi do głowy doszukiwać się jakiejkolwiek "klapy" I tak jej nie znalazłam:))))))))
    Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka klapa, pięknie wyszło. Misio, palce lizać - cudny jest :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, to ja jeszcze coś zrobię, bo mi coś chodzi po głowie, a misie bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. trzeba ulepić mniejszego misia i wszystko się zmieść, tylko bardziej zminiaturyzować, trochę z tym pracy, Wiem coś o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ja pół dnia lepiłam misia, bo ciągle go zmniejszałam, a po upieczeniu kiedy zaczęłam go wpasowywać z ławeczką okazało się że i tak za duży więc drugie pół dnia szlifowałam szlifierką ;)), ale dziś w nocy doznałam olśnienia, myślę że w sobotę pokażę coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  9. no proszę Cię jaka klapa??? przecież to małe cudo... witrynka z misiaczkiem wygląda ślicznie... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj.
    Misiu w tej ramce wygląda słodko.
    Cudna praca.
    Pozdrawiam.
    Sylwia D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj.
    Śliczny ten misio w tej ramce.
    Cudne dzieło.
    Pozdrawiam.
    Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo dziękuję, powoli się do niego przekonuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, a mi się bardzo podoba to, że tak nieporadnie nie mieści się w ramce, wyszło cudnie!

    OdpowiedzUsuń