niedziela, 15 kwietnia 2012

Nie miała baba kłopotu...


i tak od piątku nie mam czasu na nic, bo już tylko pilnuję kota i dziecka i psa ;).





Pies na dzień dobry dostał po nosie, ale potem już było lepiej, malizna go bardzo polubiła i nawet chciała na nim spać, ale ten nie pozwolił, bo próbowała w niego wejść, jak tylko chciała się przytulić było ok., ale jak zaczynała zakopywać się w jego sierści ten podskakiwał :)).





A teraz mam pomocnika w malowaniu, będzie mi szybciej szło ;).


7 komentarzy:

  1. Niesamowite zestawienie olbrzyma i maluszka, pięknie razem wyglądają, myśle, że się zaprzyjaźnią :) Pomocnik przy malowaniu fachowy :) przesyłam ciepłe myśli

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżby to był Aniołek dla Rogatej Owcy? Widzę owieczkę z rogami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, zgadza się, jeszcze owieczka była bez wełenki, a teraz już porosła niebiańskim runem, ale już nie zdążę jej zrobić zdjęć, więc jutro wstawię fotki i jutro Anioł odleci do rogatej Owcy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie razem wyglądają te Twoje zwierzaki :) no i widzę, że pracowicie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko , takie piękne, pozdrawiam piecyk

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakież to kocie malutkie w stosunku do tego psa ... a jakie urocze ! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To malutkie kocie wyrzuciło tego psa z budy i teraz biedaczek (pies) sypia pod gołym niebem

      Usuń