środa, 25 stycznia 2012

i znow zrobiło sie anielsko i troche misiowo

Na początek długo przez niektórych oczekiwany Anioł Podhalański, nie wychodziło mi zdjęcie tego Anioła i chociaż nadal nie jestem zadowolona, to niech tam, oto on Anioł w kwiecistej kiecce, białym fartuchu i czerwonych koralach :)). Niestety zdjęcie nie pokazuje jakiego ma fajnego plecionego warkocza. 



A teraz Anioł na złamane serce, z przetartymi złotem skrzydłami.




Anioł różowy w krzywo zapiętym sweterku uśmiechnięty, od ucha do ucha.



A na koniec walentynkowy Miś  :)).



2 komentarze:

  1. wszystkie powyższe anioły są rewelacyjne; doskonale widać ich cudne włosy i warkocze, tudzież inne szczegóły, drobiazgi które sprawiają, że są naprawdę "handmade" i to z sercem a nie seryjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj:), dziękuję Ci za komentarz( mogę już czytać:)) i odwiedzinki. Twóje aniołki maja piękne kolory i miś straszliwie mi się podoba.
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń